Info
Więcej o mnie. GG: 2458586
2012
2011
2010
2009
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj16 - 29
- 2012, Kwiecień30 - 99
- 2012, Marzec11 - 32
- 2012, Luty11 - 10
- 2012, Styczeń10 - 28
- 2011, Grudzień14 - 67
- 2011, Listopad16 - 27
- 2011, Październik14 - 70
- 2011, Wrzesień17 - 87
- 2011, Sierpień15 - 55
- 2011, Lipiec11 - 49
- 2011, Czerwiec16 - 91
- 2011, Maj18 - 58
- 2011, Kwiecień11 - 77
- 2011, Marzec23 - 111
- 2011, Luty17 - 47
- 2011, Styczeń22 - 87
- 2010, Grudzień19 - 105
- 2010, Listopad18 - 39
- 2010, Październik26 - 41
- 2010, Wrzesień13 - 97
- 2010, Sierpień13 - 90
- 2010, Lipiec18 - 90
- 2010, Czerwiec17 - 84
- 2010, Maj15 - 62
- 2010, Kwiecień13 - 66
- 2010, Marzec16 - 56
- 2010, Luty15 - 31
- 2010, Styczeń14 - 47
- 2009, Grudzień18 - 27
- 2009, Listopad11 - 24
- 2009, Październik5 - 20
- 2009, Wrzesień17 - 84
- 2009, Sierpień12 - 49
- 2009, Lipiec10 - 23
- 2009, Czerwiec6 - 43
- 2009, Maj12 - 11
- 2009, Kwiecień6 - 4
Dane wyjazdu:
18.05 km
0.00 km teren
00:45 h
24.07 km/h:
Maks. pr.:40.52 km/h
Temperatura:24.0
HR max:156 ( 87%)
HR avg:130 ( 73%)
Podjazdy: 77 m
Kalorie: 427 kcal
Rower:Kellys Blade
Dom - Praca - Dom
Środa, 23 maja 2012 · dodano: 23.05.2012 | Komentarze 0
Paskudny wiatr na powrocie ... (burzowy) ale udało się ominąć ;)Na powrocie zdjęli asfalt i zrobił się delikatny korek udało mi się czmychnąć boczkiem ;)
Dzisiaj nie było czasu zrobić rozjazdu musiałem wyskoczyć na wywiadówkę.
Jutro jazda do klienta więc tylko pozostanie trening ale mam nadzieje, że konkretny ;).
Kategoria: Poniżej 50km
Dane wyjazdu:
45.17 km
0.00 km teren
01:49 h
24.86 km/h:
Maks. pr.:40.70 km/h
Temperatura:30.0
HR max:166 ( 93%)
HR avg:136 ( 76%)
Podjazdy:300 m
Kalorie: 894 kcal
Rower:Kellys Blade
Standardowa pętla
Wtorek, 22 maja 2012 · dodano: 22.05.2012 | Komentarze 1
Rozgrzewka 7:47 min kiepsko. Dystans 2,66km1. Start z ronda aż do Biedruska papeć 29:53min dystans 12,52km (140/160bpm 79/90%bpm) założenia (80-85%) prawie OK. 25,1km/h - słabo, ostatnio było szybciej.
2. Podjazd z blatu, 1:51min dystans 0,53km (156/166bpm 88/93%bpm) założenia (90-95%) prawie OK. 17,2km/h Podjazd zdecydowanie za wolno !!!.
3. Odpoczynek jazda regeneracyjna lekka kadencja. 3:36min dystans 1,35km (126/144bpm 71/81%bpm) założenia (60-65%bpm) za mocno !!!.
4. Poligonowa tlen 21:59min dystans 10,07km (133/150bpm 75/84%bpm) założenia (75-80%bpm) jest ok.
5. Ostry sprint aż do samego Kiekrza 6:37min dystans 3,39km (151/163bpm 85/92%bpm) założenia (80-85%bpm) mocno jest ok. 30km/h - Jest ok
6. Odpoczynek 4:08min dystans 1,60km (138/155bpm 77/87%bpm) założenia (60-65%bpm) za mocno !!!.
7. Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka wytrzymałość tlenowa 18:34min 8,04km (141/155bpm 79/87%bpm) założenia (75-80%bpm) za mocno !!!.
8. Regeneracja 14:16min dystans 5,00km. (128/150bpm 72/84%bpm) założenia (60-65%bpm) za mocno !!!.
Generalnie mam problem z odpoczynkiem zdecydowanie muszę zwolnić i uspokoić tempo, a przyspieszyć tam gdzie ma być speed.
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
18.04 km
0.00 km teren
00:48 h
22.55 km/h:
Maks. pr.:39.04 km/h
Temperatura:30.0
HR max:156 ( 87%)
HR avg:124 ( 69%)
Podjazdy: 80 m
Kalorie: 413 kcal
Rower:Kellys Blade
Dom - Praca - Dom
Wtorek, 22 maja 2012 · dodano: 22.05.2012 | Komentarze 0
W drodze powrotnej ostry wiatr ... Kategoria: Poniżej 50km
Dane wyjazdu:
53.76 km
53.00 km teren
02:46 h
19.43 km/h:
Maks. pr.:45.88 km/h
Temperatura:29.0
HR max:168 ( 94%)
HR avg:157 ( 88%)
Podjazdy:812 m
Kalorie: 2173 kcal
Rower:Kellys Blade
Maraton w Sulechowie
Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 8
Ustawiam się z Markiem z tyłu. Zamieszanie w sektorach znów problem tak jak ostatnio.W końcu start. Idziemy ostro jadę zaraz za Markiem ładnie napiera ;). Kilka zakrętów wjazd na kostkę brukową chce pociągnąć ale maksymalnie udaje mi się osiągnąć 27km/h cholera na rozgrzewce miałem 32km/h. Strasznie duszno ledwie łapie powietrze patrze na pulsaka ponad 160 ale nie czuje specjalnie zmęczenia w nogach w tem nagle przeraźliwy krzyk z przodu UWAGA !!! wszyscy naciskają na klamki ja też patrze na środku leży rower a właściciel ze strachu spierdolił na pobocze. Myślę sobie fajnie znów jakiś goguś wywalił się na pierwszych km. Niestety Marek mi ucieka a że jedziemy w miarę równym tempem to nie udaje mi się już go dogonić. Przejeżdżamy przez kałuże niestety lewa strona jest mocno zajęta część osób ucieka na prawo jadę za nimi pierwszy przejeżdża a drugi lekko mnie przystopował ale przewidziałem to więc udaje mi się podeprzeć z prawej strony (suchej) ale rower jest cały w błocie łańcuch golenie. łańcuch zaczyna zaciągać ale mam nadzieje że za przestanie, cały czas napieram i wyprzedzam kolejne osoby goniąc Zbycha. Mijam rozjazd Marka już nie widzę ale interesuje mnie tylko Zbychu. Pętelka jest dość dobrze oznaczona. Wiec jedzie się super Generalnie najciekawszy odcinek to trawers który spokojnie można jechać bez naciskania na klamki niestety osoby przede mną mają więcej naciskają na klamki niż je puszczają. Ludzie przede mną nieźle cisną więc łapie jakiś wagonik i tak jadę za nimi na podjazdach mi trochę uciekają dospawuje na zjazdach. Po 25km wsuwam żel bo czuje wyraźne zmęczenie a poza tym coraz mocniej odczuwam nerki i mięśnie lędźwiowe. Druga pętla to już agonia jadę przez jakiś czas z Orlicą Kamilą wymieniamy po kilka zdań. Dziewczyna za mocno naciska klamki na zjazdach więc ją wyprzedam bo mnie trochę hamuje. Udaje mi się odejść dość mocno że jej nie widzę. Cały czas kryzys głównie nerki i mięśnie lędźwiowe. 35 km kolejny żel końcówka 2 pętli dubluje mnie czołówka idą tak szybko że jak podnoszę głowę to już ich nie ma ;)
Ostatnia pętla Zbychu musi mieć kryzys więc ostatni wysiłek nerki i mięśnie przestają na moment boleć brakuje siły ledwie dokręcam ile się da na zjazdach próbuje podjeżdżać z rozpędu kolejne górki. Końcówka rozjazd jadę sam do mety 5km myślę może jeszcze się uda ale już kiepskie nadzieje co ciekawe dostaje siły jak się później okazuje złudzenie po prostu jest płasko udaje mi się jechać w miarę w przyzwoitym tempem. Oglądam się czy nikogo nie ma. Kurcze nawet nie wiem kiedy musiałem źle pojechać jechałem tak może z 500-700m po czym się wracam bo nie ma taśmy ani strzałek ale wali mnie to bo Zbychu jest i tak przede mną trudno zrobiłem wszystko co możliwe. Dojeżdżam do mety okazuje się że Kamila jest przede mną ponad minutę. A Zbycha ni ma i nikt go nie widział. Jasny gwint zaczynam się przejmować co się stało i jedyne co mi przychodzi do głowo to to że zgubił trasę. Przyjeżdża kilkanaście min po mnie. Miał defekt łańcucha i przykry upadek zaraz na początku. Właśnie tam gdzie stworzył się lekki zator i ja poszedłem w prawo. Zbychu został chamsko podcięty przez gościa który nie chciał sobie zmoczyć oponki.
Kurcze znów nie było zażartej walki ;)
Jestem bardzo zmęczony zdecydowanie napieranie od samego początku nie leży w mojej naturze. Ale cholera muszę się przemóc bo nie widzę innej alternatywy przy tego typu startach. Jak widać jestem wstanie jechać bardzo długo na tak wysokim tętnie jak dla mnie. Powyżej 150bpm średnie jechałem niewiele razy. Co ciekawe jest to największe średnie tętno jakie udało mi się uzyskać na maratonie. Kolejny Maraton Kaczmarka pojadę podobnie. Tym bardziej że początek jest ciężki do wyprzedzania. Tak więc najważniejsze aby nie zostać gdzieś z tyłu.
Powrotna droga do domu mnie strasznie muli. Zmęczenie daje o sobie znać stajemy w pobliskiej karczmie na obiadek.
Patrząc z perspektywy to organizacyjnie nie bardzo był przygotowany organizator aby przyjąć taką liczbę osób:
1. Jeden kibelek do którego jest kolejka ponad 40min
2. Posiłek regeneracyjny (za szybko się skończył)
3. Pierwsza pomoc się zmyła za szybko
4. Początek i koniec trasy nieoznaczony. (Po raz pierwszy się zgubiłem).
5. Wpuszczanie do sektorów (nad tym muszą jeszcze sporo popracować)
6. Warto aby na rozjeździe był duży transparent MINI-MEGA (Na początku drugiej pętli z automatu pojechałem na MINI potem się musiałem wracać)
Trasa mi się bardzo podobała bardzo urozmaicona.
Generalna punktacja między Zbychem a mną: 3:2 dla mnie - Idziemy łeb w łeb ;)
Teraz robimy sobie dłuższą przerwę od maratonów. W przyszłym tygodniu planujemy Pierścień w związku z opiniami jakie krążyły po maratonie w Czerwonaku, dajemy sobie spokój do czasu jak to się zmieni.
Potem obiecane wakacje w Zakopcu dla rodzinki też musi być czas.
Później tydzień na przygotowanie do Kargowej.
Kategoria: Maraton, Powyżej 50km
Dane wyjazdu:
12.83 km
12.00 km teren
00:45 h
17.11 km/h:
Maks. pr.:39.04 km/h
Temperatura:27.0
HR max:160 ( 89%)
HR avg:116 ( 65%)
Podjazdy: 66 m
Kalorie: 330 kcal
Rower:Kellys Blade
Maraton w Sulechowie - Rozgrzewka
Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 21.05.2012 | Komentarze 0
Tym razem solidna rozgrzewka z 4 tempówkami pod progiem ciężko się oddycha tętno bardzo powoli schodzi kurcze będzie ciężko się jechało, strasznie duszno. Po drodze toaleta bo jak mam czekać w ośrodku sportowym 30min to nie ma sensu. Potem rozciąganie. Objazd trasy i od samego początku widzę, że oznaczenie jest do dupy a właściwie w ogóle go nie ma. Dojechaliśmy ze Zbyszkiem do rozjazdu MEGA-MINI. Generalnie nie ma nikogo. Mam jakieś dziwne przeczucie że zgubie trasę na tym maratonie.Czas wracać bo ludziska zaczynają się ustawiać.
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
31.75 km
12.00 km teren
01:38 h
19.44 km/h:
Maks. pr.:51.06 km/h
Temperatura:15.0
HR max:166 ( 93%)
HR avg:135 ( 75%)
Podjazdy:491 m
Kalorie: 1009 kcal
Rower:Kellys Blade
Przygotowanie do Sulechowa dzień 3
Środa, 16 maja 2012 · dodano: 16.05.2012 | Komentarze 6
Orka na dziewiczej 3 kółka siłowo wszystko ze środkowej ;)tętno na pętlach wahało się między:
1 pętla: 147/166bpm (82-93)%bpm
2 pętla: 144/162bpm (80-91)%bpm
3 pętla: 145/166bpm (81-93)%bpm
Liczyłem na 900m przewyższeń a wyszła trochę więcej niż połowa :(
Wyraźnie czuć poprawę w sile. Teraz tylko nie zmarnować tego i porządna regeneracja.
Dzisiaj poszło około 150g Białka więc myślę że powinienem się zregenerować w ciągu kilku dni. To był ostatni mocny trening dzisiaj.
Jutro rozjazd a pojutrze laba.
Kurcze krtań mnie coraz bardziej pobolewa to źle wróży :(
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
18.07 km
0.00 km teren
00:48 h
22.59 km/h:
Maks. pr.:36.63 km/h
Temperatura:15.0
HR max:149 ( 83%)
HR avg:128 ( 71%)
Podjazdy: 80 m
Kalorie: 444 kcal
Rower:Kellys Blade
Dom - Praca - Dom
Środa, 16 maja 2012 · dodano: 16.05.2012 | Komentarze 0
Delikatnie do pracy...W drodze powrotnej pieruński wiatr.
Kategoria: Poniżej 50km
Dane wyjazdu:
32.02 km
20.00 km teren
01:28 h
21.83 km/h:
Maks. pr.:37.40 km/h
Temperatura:17.0
HR max:146 ( 82%)
HR avg:114 ( 64%)
Podjazdy:220 m
Kalorie: 539 kcal
Rower:Kellys Blade
Przygotowanie do Sulechowa dzień 2
Wtorek, 15 maja 2012 · dodano: 15.05.2012 | Komentarze 1
Dzisiaj regeneracja oj korciło żeby przygrzać ale wiem czym to się może skończyć miała być 1h ale wyszło trochę więcej. Po wczorajszym przepaleniu tętno dzisiaj już stabilniejsze. Poza kilkoma razami (podjazdami) nie wychodziłem poza strefę regeneracyjną generalnie zamulanie regeneracyjne.Już jutro ostatni mocny trening w tym tygodniu.
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
44.60 km
25.00 km teren
01:49 h
24.55 km/h:
Maks. pr.:37.30 km/h
Temperatura:17.0
HR max:164 ( 92%)
HR avg:140 ( 78%)
Podjazdy:297 m
Kalorie: 1010 kcal
Rower:Kellys Blade
Przygotowanie do Sulechowa dzień 1
Poniedziałek, 14 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 0
Dzisiaj ostry trening, tak nie do końca się dobrze czuje mam problem jeszcze z oddychaniem kaszel krtaniowy ale już ostatki ;)Poszczególne etapy:
Rozgrzewka 6:36 min kiepska ale co zrobić mało czasu. Dystans 2,62km
1. Start z ronda aż do Biedruska papeć 29:19 Dystans 12:55 (154/164bpm 86/92%bpm) założenia OK Ból przywodzicieli.
2. Podjazd z blatu niestety zrobiłem wcześniej odpoczynek 4min co w konsekwencji nie pozwoliło mi wejść na wysokie tętno (szkoda) Ale podjazd z blatu bez problemu.
3. Odpoczynek jazda w tlenie dzisiaj dość wysokie tętno od samego początku przychodzi bardzo łatwo. 2:50min dystans 1,27km (128/148bpm 71/83%bpm)
4. Poligonowa 19:19min Dystans 8,74km (147/159bpm 82/89%bpm) - trochę za mocno.
4a Odpoczynek 2:46 1,29km (124/152bpm 69/85%bpm)
5. Ostry sprint aż do samego Kiekrza 5:03min Dystans 2,28km (149/152bpm 83/85%bpm)
6. Odpoczynek 6:53min 2,72km (144/152bpm 80/85%bpm) za mocno Podjazd do Kościoła oraz podjazd piaszczysty do szlabanu zrobił swoje.
7. Kiekrz - Strzeszynek - Rusałka wytrzymałość tlenowa 22:55min 9,36km (152/159bpm 85/89%bpm) - tętno za wysokie ale średnia nie powala na tym odcinku.
8. Regeneracja 10:09min dystans 3,16km. (123/138bpm 69/77%bpm)
Generalnie jest siła i moc ale nie ma kondycji, ale nie ma się co dziwić po chorobie. W czasie jazdy bateria już ledwie ciągła czas na wymianę.
Jutro lekka jazda około 1h.
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Kellys Blade
Serwis
Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 3
Zaraz po maratonie zadzwoniłem do Bicycka bo mi obiecali że wszystkie klamoty mają interesował mnie bębenek do moich treningowych kół i przednia zębatka zdecydowałem, że nie będę kupował XT w cenie 2xLX bo to się mija z celem. Ale po 2 dniach dowiedziałem się że nie wiadomo czy będę miał rower na weekend bo nie mają części. Zadzwoniłem w kilka miejsc i okazało się że tarcza jest do dostania w 2Koła a bębenek może być zastępczy od piasty Altus w markowerowery. Wymiana zajęła mi niecałą godzinę. Dzisiaj postanowiłem poluzować szprychy w tylnym kole jako że praktycznie tak były napięte że nie szło ich już ruszyć. Za radą Jacka najprościej było ruszyć 1/4 obrotu ale ja musiałem ruszyć przynajmniej o 3/4 każdą bo 1/4 nie było praktycznie żadnych luzów. Teraz jest przynajmniej wyczuwalny luz między szprychami a poprzednio nie było żadnego luzu ale za to koło było sztywne jak cholera ;)Dzisiaj zobaczyłem, że niestety mocowanie torby podsiodłowej padło i czas ją wymienić.
Pozostało jeszcze wyczyścić i nasmarować napęd i można jechać na najbliższy test tylko kurcze kiedy ???
Człowiek cały czas chory :(
Kategoria: Serwis
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Kellys Blade
Plan treningowy (przygotowanie do Sulechowa)
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 9
Wczoraj wylądowałem u lekarza jako że gardło mnie pieruńsko boli czuje się jak bym wypił flachę kwasu pali jak diabli. Okazało się, że mam bakteryjne zapalenie gardła. Jeszcze nie mam anginy więc nie jest źle ;) Wrócę do życia w przyszły weekend myślę że spokojnie zacznę przygotowania do Sulechowa aktualnie przygotowuje rowerek. W planie mam dzień treningu i dzień regeneracji który chce zacząć od Poniedziałku. W weekend chce zacząć od spokojnej jazdy i przygotowania do tygodnia treningowego.Przygotowanie do Sulechowa: Moja pętla
Poniedziałek trening.
Zaczynam nadwarciańskim:
1. Start po lekkiej rozgrzewce od razu papeć do samego podjazdu w Biedrusku - teren. (Górny tlen 80-85%bpm)
2. Podjazd w Biedrusku już z blatu - asfalt. (Siła 90-95%bpm)
3. Odpoczynek jazda aż do tablicy przy poligonowej - asfalt. (60-65%bpm)
4. Poligonowa aż do obornickiej - asfalt. (wytrzymałość tlenowa 75-80%bpm)
5. Od Obornickiej aż do Kiekrza czerwonym szlakiem papeć - teren. (Górny tlen 80-85%bpm).
6. Od skrętu przy kościele aż do skrętu za szlabanem i wjazdu w teren lekka jazda regeneracyjna - asfalt (60-65%bpm)
7. Od szlabanu aż do Rusałki - teren. (wytrzymałość tlenowa 75-80%bpm).
8. Od Rusałki aż do domu - asfalt. (rozjazd regeneracyjny 60-70%bpm).
Wtorek regeneracja.
1h lekkiej jazdy regeneracyjnej Rusałka - Strzeszynek (60-70%bpm).
Środa trening siłowy-wytrzymałościowy
Dziewicza 3 pętle każda po 300m przewyższeń.
Czwartek regeneracja
1h lekkiej jazdy regeneracyjnej Rusałka - Strzeszynek (60-70%bpm).
Piątek odpoczynek bez roweru.
Sobota lekki trening w tlenie
Mała pętla
Morasko - podjazd na 80-90%bpm potem już płasko aż do Rusałki 70-75%bpm z elementami tempa 2min 2x na 80%bpm.
Do tego dojdą poranne dojazdy do pracy.
W czasie tego tygodnia chce zwiększyć zapotrzebowanie na białko i węgle. Ilość około 110-130g białka. Mam nadzieje że pozwoli mi to na szybszą regenerację. Bezwzględnie na każdym treningu węgle które będą równomiernie dostarczane w czasie, do tego posiłek regeneracyjny potreningowy około 200g makaronu.
Jak macie uwagi pisać ;)
Kategoria: Nie przypisana.
Dane wyjazdu:
19.19 km
9.00 km teren
01:22 h
14.04 km/h:
Maks. pr.:44.57 km/h
Temperatura:30.0
HR max:157 ( 88%)
HR avg:143 ( 80%)
Podjazdy:563 m
Kalorie: 920 kcal
Rower:Kellys Blade
Maraton - Złoty Stok
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Poranna pobudka i już wiem że jest nieciekawie duszący kaszel do tego ogólne osłabienie i zniechęcenie. Próbuje się zebrać w sobie pomyślałem co mi tam najwyżej zjadę - spróbuje. Wystartowałem ale jakoś tak ciężko idzie nie mogę wejść w rytm jadę zbyt wolno a pot zalewa mi oczy a tu dopiero 4 km robi mi się duszno mam problem ze złapaniem oddechu jak tylko głębiej nabieram powietrze od razu kaszel. Kurcze co to za wyścig nagle słyszę obok co Ty robisz i zaliczam glebę niegroźną bo przy jakieś koszmarnej prędkości chyba 8-9km/h okazało się że wjechałem w gościa. Wtedy już decyduje, że nie ma sensu jechać po co się katować. Na rozjeździe skręcam na MINI i tym samym dostaje DNF'a - jestem zadowolony koniec męczarni.Teraz czas dojść do siebie, myślę że tydzień wystarczy ;)
Kategoria: Maraton, Poniżej 50km
Dane wyjazdu:
18.43 km
0.00 km teren
00:43 h
25.72 km/h:
Maks. pr.:47.55 km/h
Temperatura:18.0
HR max:152 ( 85%)
HR avg:129 ( 72%)
Podjazdy: 97 m
Kalorie: 402 kcal
Rower:Kellys Blade
Kozielno - dzień 4
Piątek, 4 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Poranny wyjazd do Ząbkowic Śląskich po nową przerzutkę i kupno szprychy oraz wycentrowanie koła. Udało się ale cena była kosmiczna. Czuje wyraźnie że ból gardła wyraźnie postępuje, ale bardzo chce wystartować na drugi dzień w maratonie.Postanowiłem jeszcze przepalić mięśnie na wieczór i zrobić lekki trening wytrzymałościowy w tlenie.
cad 85/103
Kategoria: Poniżej 50km, Trening
Dane wyjazdu:
34.21 km
10.00 km teren
02:22 h
14.45 km/h:
Maks. pr.:48.29 km/h
Temperatura:25.0
HR max:154 ( 86%)
HR avg:126 ( 70%)
Podjazdy:764 m
Kalorie: 1206 kcal
Rower:Kellys Blade
Kozielno - dzień 3
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Rano pobudka niestety gardło czuje samopoczucie kiepskie ale wybieramy się z Markiem i ze Zbyszkiem na Borówkową delikatnie bez napierania. w Drodze powrotnej okazuje się że pęka szprycha a przerzutka jest tak pokrzywiona że nie nadaje się już do niczego :(
Chwila przerwy pozostało jeszcze 1,5km ;)© Maks

Wjazd na Borówkową© Maks
Kategoria: Poniżej 50km, Wycieczka
Dane wyjazdu:
92.76 km
30.00 km teren
05:06 h
18.19 km/h:
Maks. pr.:51.62 km/h
Temperatura:25.0
HR max:163 ( 91%)
HR avg:130 ( 73%)
Podjazdy:1035 m
Kalorie: 2840 kcal
Rower:Kellys Blade
Kozielno - dzień 2
Środa, 2 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 0
Wycieczka w Rychlewskie ścieżki więcej szczegółów Jacek, Marek, Wojtek, Jarek, Mariusz. Nie będę się powtarzał ;)Kilka fotek

Chwila na przeczekanie burzy© Maks

Pierwszy górski napierator Goggli (GIGOWIEC)© Maks

Trzeci górski napierator Goggli (GIGOWIEC)© Maks

Drugi górski napierator Goggli (GIGOWIEC)© Maks

Czwarty górski napierator Goggli (GIGOWIEC)© Maks
Miejsca mogą się jeszcze zmienić ;)

Chwila przerwy ;)© Maks
Kategoria: Powyżej 50km, Wycieczka
Dane wyjazdu:
34.08 km
10.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:39.40 km/h
Temperatura:27.0
HR max:164 ( 92%)
HR avg:117 ( 65%)
Podjazdy:359 m
Kalorie: 756 kcal
Rower:Kellys Blade
Kozielno - dzień 1
Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 1
Wyjazd do Zamku w Kamieńcu Ząbkowickim bardzo fajne trasy XC w około szkoda tylko że moja przerzutka szwankuje i mam problemy z przerzucaniem biegów do tego jeszcze bębenek przeskakuje co jakiś czas. Przyjemność z jazdy 3/5.Trochę historii...

Grodzisko© Maks

Opactwo cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim© Maks

Pałac w Kamieńcu Ząbkowickim© Maks

Powrót do Kozielna na kwaterę© Maks
Kategoria: Poniżej 50km, Wycieczka


