Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Maks z miasteczka Poznań, Os. Pod Lipami. Mam przejechane 23879.28 kilometrów w tym 9152.02 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.79 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2013 button stats bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl


MARATONY W KTÓRYCH BIORĘ UDZIAŁ


REPREZENTUJE TEAM

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Maks.bikestats.pl
  • DST 40.83km
  • Teren 30.00km
  • Czas 01:48
  • VAVG 22.68km/h
  • VMAX 42.67km/h
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Testowanie ustawień krótki rekonesans

Czwartek, 8 lipca 2010 · dodano: 08.07.2010 | Komentarze 11

Jako że namawiali mnie w Cykloturze że ponoć jest jakiś fachura od ustawiania napędu. Dzień wcześniej kupiłem przednią przerzutkę walczyłem z ustawieniami kilka godzin. W końcu skończyłem po południu wyruszyłem do Cykloturu. Tam się dowiedziałem że rowerek działa bez zarzutu i nie trzeba nic robić ani ustawiać. Blaty nie da się wyprostować bo skrzywienie jest zbyt małe :( Niestety po drodze strasznie trzeszczała mi sztyca lub jarzmo siodełka. Stwierdziłem że w domu się tym zajmę a na razie pojechałem nad Rusałkę potem Strzeszynek i Kiekrz. W Kiekrzu zaraz za szlabanem w czasie zjazdu po piasku w przednim kole złapałem skobla który miał 4 cm wbił się centralnie w oponę po wyjęciu momentalnie straciłem powietrze. Postanowiłem przetestować łatki samoprzylepne i nową pompkę łatki zdały egzamin na 5 nowa pompka też. W między czasie mijały mnie 3 osoby każda z nich proponowała pomoc.;) Po napompowaniu ruszyłem dalej postanowiłem że uderzę na podjazd "Duna" podjeżdżałem 5 razy z czego 2 podjechałem. Podczas jednego z podjazdów nie zdążyłem się wypiąć jak uślizgnęło mi przednie koło i zaliczyłem niegroźny upadek. W między czasie trafiłem na lekko podchmielonych kibiców co mi gratulowali ;). Powrót przez Strzeszynek i Rusałkę bez rewelacji. W domu oczyściłem sztycę i jarzmo siodełka.
Teraz tylko jeździć. Dowiedziałem się że przy zmianie łańcucha czas powinien być zdecydowanie krótszy dla 3 łańcuchów 350 km dla 2 łańcuchów 500 km.
Kupno napędu XT przełożone na koniec sezonu mam nadzieje że załapie się na zniżki ;)
Kategoria Poniżej 50km, Serwis


I niestety trzeba ponieść koszty ... :(

Wtorek, 6 lipca 2010 · dodano: 06.07.2010 | Komentarze 9

Dzisiaj umyłem rowerek zdjąłem korbę sprawdziłem blaty jutro się dowiem czy da się coś z nim jeszcze zrobić czy już nie i trzeba będzie kupić nowe. Niestety podczas szejkowania łańcucha kolejne ogniwko mi się rozsypało :( Mam jeszcze jeden łańcuch już ostatni w zapasie na nim przejechałem 2000km jeśli ten łańcuch będzie przeskakiwał to będzie kicha trzeba będzie zainwestować w nową kasetę i łańcuch. Przednia przerzutka też jest do wymiany. Ale wiadomo rowerek musi grać na Tip Top szczególnie napęd ;) Do Głuszycy rower ma chodzić jak złoto ;)
Kategoria Serwis


  • DST 108.53km
  • Teren 100.00km
  • Czas 05:03
  • VAVG 21.49km/h
  • VMAX 42.30km/h
  • HRmax 165 ( 92%)
  • HRavg 148 ( 82%)
  • Kalorie 2718kcal
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Maraton w Murowanej

Niedziela, 4 lipca 2010 · dodano: 05.07.2010 | Komentarze 9

Wyjechałem dosyć późno bo miałem kilka spraw do załatwienia na ul. Niestachowskiej mnie namierzyli suszarką 118km/h. Tam o tej godzinie jest pusto. Rozmowa z policjantem bardzo wyrozumiałym udało się trochę obniżyć mandat. Później papeć zawieźć żonę do domciu i jazda na maraton. Na miejscu byłem przed czasem zadzwoniłem do Zbyszka aby przyniósł mi czerwona nalepkę i złączki aby przypiąć numer. Byłem w lekkim transie i zapomniałem nakremować ręce. W domu miałem czerwoniutkie ale nie bolą ;) Gdzieś zapodziałem nalepkę z zamykaczami więc musiałem pojechać ponownie po nie. Dobrze GIGA przesunęli o 10min. Wjechaliśmy do sektora. Był również z nami Paweł kolega z pracy. Start ruszamy zaczęło się na samym początku od razu głęboki piach poszedłem po lewej stronie ale za wcześnie wyjechałem i niestety ugrzązłem. Kontem oka widziałem jak mnie Zbyszek z Pawłem wyprzedza. Wiedziałem że Zbyszek musi mieć lekką przewagę będzie się czuł pewnie i zacznie popełniać błedy. W pewnym momencie straciłem go z oczu postanowiłem jechać swoje tym bardziej że nie zdążyłem zrobić rozgrzewki nie chciałem za bardzo szaleć bo mogło się to skończyć dla mnie nieciekawie. Jechałem swoje ale bardzo intensywnie i równo. Po chwili widzę Jacka jak na poboczu złapał laczka. Jedziemy dalej dojeżdżamy do pierwszego bufetu. Na pierwszy bufecie zauważyłem Zbyszka on mnie nie widział dostałem butelkę izotonika wypiłem połowę i w drogę dołączyłem się do grupy osób. Bardzo dobrze nam się jechało razem dawaliśmy zmiany. Niestety nie był to TGV tylko pospiech ale mówi się trudno lepiej się jedzie w grupie. Dojechaliśmy do drugiego bufetu Zbyszka nadal nie było w pewnym momencie Marc który jechał w tej grupie zauważył że Jacek śmignął nawet się nie zatrzymał na bufecie. Po pewnym czasie ruszyliśmy do przodu, na szosie zdecydowanie dawałem zmiany czułem się pewnie w terenie a szczególnie w piasku było ciężko. W pewnym momencie mnie zakręciło 2 razy i musiałem zwolnić pociąg odszedł ale cały czas był w zasięgu wzroku. Tuż przed 3 bufetem mocno przyspieszyłem i go doszedłem, Do czwartego bufetu tuż przed Dziewiczą jechaliśmy razem. Ostatni bufet ostatnie napełnianie i jazda. Cały czas się zastanawiałem jak dam radę bez przerzucania na najmniejsze przełożenie z przodu. Okazało się bardzo szybko że podjazd na dziewiczą po 90km jazdy po płaskim terenie zrobił swoje i niestety nie udało mi się wjechać. Udało mi się przerzucić paluchem i tak sobie pomagałem na ostatnim podjeździe nie było sensu przerzucać bo więcej czasu się traciło na przerzucanie niż na pchanie. Końcówka to już szybko niestety nie udało się zmieścić w 4h. To był 3 taki cichy cel. :( Mój czas to 5h i 3min.

Niestety licznik mi padł przy dziewiczej zatrzyła się na 90km. Dane wziąłem z pulsometru ale liczone od tylnego koła więc mało dokładne.

Pierwsze 2 cele ukończyłem w 100% ;) Teraz zasłużony odpoczynek i czas zrobić rowerek. Szczególnie przełożenia mam nadzieje że łańcuch przetrzyma do kolejnego maratonu.

  • DST 9.53km
  • VMAX 33.91km/h
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Smarowanie i testowanie przed maratonem

Sobota, 3 lipca 2010 · dodano: 03.07.2010 | Komentarze 1

Jako że sztyca mi głośno chodziła i przerzutka tylna też kiepsko. Postanowiłem że wyczyszczę sztycę i wymienię same pancerze bo linki były proste. Przerzutki zostały zdjęte i wylądowały w benzynie. Wyczyszczone i założone oraz nasmarowane i wyregulowane tylna chodzi jak złoto niestety przedniej nie udało się ustawić. Problem jest w tym że jak ustawie dobrze blat i środek to nie przerzuca na najmniejszą jak znów ustawie najmniejszą to łańcuch trze o blat. Poza tym zębatki korby nadają się do wymiany strasznie falują w pionie i w poziomie. Nie wiem przypadkiem czy suport również nie jest do wymiany bo kilka dzwonów zaliczyłem.
Założyłem kolejny łańcuch i w drogę na testy... I od tej pory zaczyna się męczarnia napęd strasznie przeskakuje na każdej zębatce i przełożeniu. Powrót do domu bo regulacja za wiele nie pomogła zmiana łańcucha na stary. Znowu testy wszystko chodzi ok. Poza przednią przerzutką. No nic czeka mnie podjazd na dziewiczą ze środkowej ;) Oj będzie się działo ;)
Trzeba się będzie przyjrzeć bliżej korbie chciałbym zakończyć sezon na tym napędzie co mam. Ale jak się nie da to trzeba będzie zmienić, oj zaboli po kieszeni.
Ciągle czuje łydki to od ostatniego treningu nie zdążyły się jeszcze zregenerować, mam nadzieje że do jutra będzie wszystko ok.
Rano mam bardzo ważną sprawę do załatwienia i nie wiem czy zdążę na maraton :(.
Będę się starał...
Kategoria Poniżej 50km, Serwis


  • DST 63.18km
  • Czas 02:08
  • VAVG 29.62km/h
  • VMAX 42.26km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • HRmax 159 ( 88%)
  • HRavg 144 ( 80%)
  • Kalorie 2001kcal
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trening wytrzymałościowy

Czwartek, 1 lipca 2010 · dodano: 01.07.2010 | Komentarze 4

Dzisiaj solidniejszy trening, jechało się zdecydowanie lepiej. Po pierwsze temperatura nie przekraczała 27st było prawie bez wietrznie ;) Po deszczu ;). Wziąłem dwa izotoniki 0,75l wystarczyły. Dwie godziny treningu to najbardziej optymalny dla mnie czas. Dzisiaj trening podzieliłem na kilka etapów nie liczyłem momentu kiedy stałem pod szlabanem i czekałem aż przejedzie pociąg oraz czekanie na światłach.

Etap 1 można powiedzieć że rozgrzewka dojazd do szlabanu w Kiekrzu.
MAXPULS: 156bpm 87%hr max
AVGPULS: 141bpm 78%hr max
AVGCAD: 74rpm
Dist: 10,98km
AVGSPEED: 28,8km/h
MAXSPEED: 36,9km/h
TOTALCAL: 344kcal

Etap 2
MAXPULS: 159bpm 88%hr max
AVGPULS: 146bpm 81%hr max
AVGCAD: 70rpm
Dist: 23,87km
AVGSPEED: 29,6km/h
MAXSPEED: 42,6km/h
TOTALCAL: 754kcal

Etap 3 (Bardzo krótki etap zastanawiałem się czy wybrać dłuższą trasę czy krótszą wybrałem krótszą)
MAXPULS: 158bpm 88%hr max
AVGPULS: 145bpm 81%hr max
AVGCAD: 70rpm
Dist: 6,05km
AVGSPEED: 28,7km/h
MAXSPEED: 33,4km/h
TOTALCAL: 181kcal

Etap 4 (Czyli tak naprawdę powrót nie wiedziałem że tak mi dobrze poszło etap ten skończył się na światłach przy straży na Piątkowie)
MAXPULS: 159bpm 88%hr max
AVGPULS: 143bpm 79%hr max
AVGCAD: 71rpm
Dist: 20,87km
AVGSPEED: 30,3km/h
MAXSPEED: 37,7km/h
TOTALCAL: 671kcal

Etap 5 (Spokojniejszy rozjazd)
MAXPULS: 159bpm 88%hr max
AVGPULS: 145bpm 81%hr max
AVGCAD: 56rpm
Dist: 1,85km
AVGSPEED: 23,3km/h
MAXSPEED: 35,4km/h
TOTALCAL: 51kcal

Efekty: Po powrocie nóżki czułem widać że bardzo ładnie przepracowały trening;)
Kondycja myślę że wytrzymałościowo nie najgorsza jak na mnie ;)
Rowerek do mycia czyszczenia (sztyca skrzypi trzeba będzie usunąć piasek i nie wiem czy do wymiany pancerze tylnej przerzutki). Bo jest problem przy naciąganiu nie zawsze się ustawi prawidłowo. Zrzut na mniejsze koronki kasety działa prawidłowo. Regulacja tutaj za wiele nie pomogła. Przerzutkę czeka mycie w benzynie i pewnie trzeba będzie kupić z metr pancerza ;)

Tutaj ślad całej trasy:


  • DST 35.80km
  • Czas 01:13
  • VAVG 29.42km/h
  • VMAX 46.62km/h
  • HRmax 166 ( 92%)
  • HRavg 149 ( 83%)
  • Kalorie 1103kcal
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trening wytrzymałościowy (miał być)

Wtorek, 29 czerwca 2010 · dodano: 30.06.2010 | Komentarze 3

Miał być trening wytrzymałościowy ale godzinka na rowerze to trochę za mało. Stanowczo zbyt wysoka temperatura, sama woda nie wystarcza organizm traci niesamowicie szybko minerały, muszę zacząć używać izotoników do prawidłowego nawodnienia niestety woda w temperaturze ponad 30 stopni niezbyt gasi pragnienie :(.
Już wiem że branie plecaka na maraton nie będzie miał sensu przy tej temperaturze.
Jechało się bardzo ciężko zwłaszcza powrotną drogę gdzie był dość silny wiatr.
Wracając do samej jazdy trasę podzieliłem na 2 etapy pierwszy od domu do ulicy obornickiej i drugi Obornicka dom.
Pierwszy etap bardzo dobrze mi się jechało na liczniku prędkość 32-35km/h na blacie. W okolicach Strzeszynka patrol konny wlepiał mandaty za złe parkowanie.

Druga część to już powrót Obornicką dużo ciężej i pod wiatr jadąc z prędkością 32km/h minął mnie gość na szosówce pędził chyba z 50km/h. Niestety dogonienie go graniczyło z cudem może gdybym miał lżejszy rower i węższe opony ;).
W czasie jazdy dosłownie po 5 min od wypicia kilku łyków sucho w pysku. Jazda po asfalcie w smrodzie też nie należy do przyjemnych. Ale trenować trzeba ;)
Generalnie druga część nieco gorsza ze względu na wiatr i podjazd który nie był zbyt stromy ale za to bardzo długi.

Oto wyniki:

Pierwszy etap:
MAXPULS: 176bpm 98%hr max
AVGPULS: 146bpm 82%hr max
AVGCAD: 73rpm
Dist: 24,10km
AVGSPEED: 29,3km/h
MAXSPEED: 46,8km/h
TOTALCAL: 751kcal

Drugi etap:
MAXPULS: 163bpm 91%hr max
AVGPULS: 150bpm 83%hr max
AVGCAD: 70rpm
Dist: 11,74km
AVGSPEED: 28,2km/h
MAXSPEED: 37,6km/h
TOTALCAL: 352kcal



  • DST 131.00km
  • Teren 90.00km
  • Czas 06:58
  • VAVG 18.80km/h
  • VMAX 53.76km/h
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekonesans trasy maratonu w Murowanej

Niedziela, 27 czerwca 2010 · dodano: 27.06.2010 | Komentarze 12

Ruszamy ze Zbyszkiem jest około 11:00. Dojechaliśmy do Murowanej dość szybkim tempem. I od tej pory ruszamy szlakiem. Na trasie jest masa piachu. Miejscami po prostu nie idzie jechać. Są miejsca gdzie mamy 2-3 km pod górkę w piasku lub piasek pomieszany z brukiem. Generalnie trasa jest bardzo piaszczysta. Na jednym takim zjeździe pszczoła wpada mi pod okulary i zostaje użądlony w powiekę. Bardzo nieprzyjemna sprawa :( po kilku godzinach przechodzi. Zbyszek jest naprawdę mocny ;) Dzisiaj miał kilka upadków związanych z niewypięciem się na czas zbyt mocno dokręcona sprężyna SPD'ów. Niedaleko dziewiczej góry postanowiliśmy że zrezygnujemy z dalszej wyprawy jako że robiło się późno. Brak wody i u mnie brak cukru powodował że zaczęliśmy słabnąć i zaczęliśmy szukać sklepu wszystkie niestety były zamknięte. Dopiero w Czerwonaku zjedliśmy po zupie i wypiliśmy trochę płynów ;).
Potem do Domciu każdy w swoją stronę po drodze przemknął mi jeszcze Winq na swojej kolarce ;)
Generalnie można powiedzieć że 1/4 trasy to piaski 1/2 to tereny leśne 1/4 to asfalt (no może trochę mniej)
Generalnie byłoby super gdyby trochę popadało.

Oto kilka zdjęć z trasy i ślad:

Po wyjeździe z Murowanej zaczynają się piaski ;) © Maks

Zaraz za Murowaną ;) © Maks

Zaraz za Murowaną ;) © Maks

Trasa przebiegała przez młodnik chyba to zostanie zmienione. © Maks

Ale mam wór pod okiem od użądlenia ... © Maks

Bardzo techniczny podjazd Zbyszkowi nieudaje się wypiąc i zalicza bardzo nieprzyjemny upadek © Maks

Nowy ścigacz Zbyszka jest bardzo szybki ;) Pozostałości z trasy. © Maks

Tak wyglądają trasy w lesie trzeba uważać jest bardzo dużo patyków. © Maks

Za tym zakrętem jest 2,5 km pod górę w piasku :( © Maks


Sprawdzenie rowerka i regulacja tylnej przerzutki

Piątek, 25 czerwca 2010 · dodano: 25.06.2010 | Komentarze 0

Dzisiaj jak przyjechałem patrze a koło ma bicie ponad 5mm i delikatnie ocierają klocki o tarcze poprawiam ale okazuje się że strzeliła szprycha na wczorajszej jeździe. W związku z tym wyjazd przesunięty do niedzieli.
Muszę oddać koło do serwisu bo nie posiadam centrownicy :( buuu.
Pojadę na Sobieskiego. Mam nadzieje że zrobią to przyzwoicie szkoda że nie mam zapasowych kół.
Kategoria Serwis


  • DST 50.96km
  • Teren 40.00km
  • Czas 02:53
  • VAVG 17.67km/h
  • VMAX 49.30km/h
  • HRmax 176 ( 98%)
  • HRavg 139 ( 77%)
  • Kalorie 1011kcal
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziewicza kilka pętli

Czwartek, 24 czerwca 2010 · dodano: 25.06.2010 | Komentarze 4

Dojechałem na miejsce to już Zbyszek z kolegą zdążył zrobić jedno kółko. Dawaliśmy pod górę ostro. Piasku jest naprawdę dużo czasami nie da się jechać. Wziąłem dwa bidony wody, nie starczyło ;( Wycieczka była lajtowa z elementami treningu tego czegoś mi brakowało od dawna. Na samym końcu jak dojeżdżałem do domu rozregulowała mi się tylna przerzutka. Trzeba będzie poświęcić trochę czasu na regulację ;) Bardzo dobrze sprawował się amor nie mam do niego żadnych zarzutów.
W drodze powrotnej przy zjeździe spotkaliśmy małżeństwo kobieta podczas hamowania miała klasyczne OTB była bez kasku wyglądała bardzo nieciekawie. To przestroga dla tych co jeżdżą bez kasku. Wracałem przez Maltę później przez Cytadelę. Generalnie jest moc;) W sobotę zrobimy rekonesans trasy maratonu w Murowanej. Resztę danych uzupełnię później.

  • DST 34.34km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 23.96km/h
  • VMAX 43.95km/h
  • Kalorie 860kcal
  • Sprzęt Kellys Blade
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętle Drogbasa ;)

Środa, 23 czerwca 2010 · dodano: 23.06.2010 | Komentarze 0

Delikatny trening a właściwie rozjazd po Maratonie ;)
Jedna duża pętla. Ale zacznę może od początku podjechałem do Cykloturu i kupiłem linkę oraz pancerz do manetki amora. Założyłem przyciąłem i ... Jest gorzej niż było. Nie działa (nie odskakuje) sprawdzam sprężynę ok więc pozostaje linka coś trze. Minęło chyba pół godziny zanim stwierdziłem że w końcówkach do linki są gumki uszczelniające po wyjęciu tego badziewia teraz chodzi lepiej niż na samym początku ;). Ubrałem się i w trasę.
Niestety nad Rusałką byłem bardzo późno i od razu zabrałem się za trening w okolicach Strzeszynka mignął mi Dun zatrzymał się i dalej jechaliśmy razem aż do Kiekrza w Kiekrzu Dun pokazał mi całkiem przyzwoity techniczny podjazd Udało mi się go podjechać dopiero za trzecim razem. Powrót nad Rusałkę tam każdy jedzie w swoją stronę Ja kończę pętle, jest już po 21:00 więc czas wracać do domu może jutro trochę więcej czasu poświęcę na trening.

Dane:
Rozgrzewka
MAXPULS: 152bpm 84%hr max
AVGPULS: 128bpm 71%hr max
AVGCAD: 50rpm
Dist: 4,99km
AVGSPEED: 24,0km/h
MAXSPEED: 36,1km/h
TOTALCAL: 128kcal

Pętla Drogbasa
MAXPULS: 176bpm 98%hr max
AVGPULS: 146bpm 81%hr max
AVGCAD: 58rpm
Dist: 24,35km
AVGSPEED: 21,9km/h
MAXSPEED: 44,4km/h
TOTALCAL: 597kcal

Powrót
MAXPULS: 152bpm 84%hr max
AVGPULS: 142bpm 79%hr max
AVGCAD: 69rpm
Dist: 4,97km
AVGSPEED: 26,4km/h
MAXSPEED: 33,8km/h
TOTALCAL: 135kcal